-A co on kaleka? Na mecz nie jedzie?-spytałam zdziwiona
-Przecież wczoraj mówiłem że zrobił sobie coś w kostkę. wiem że za nim nie przepadasz, ale proszę zrób to dla mnie
-Dobra, będe nosić obiad tej kalece -powiedziałam
-Kocham cię-powiedział całując mnie w czoło i wyszedł. Po śniadaniu pożegnałam się z nimi a sama zaczęłam robić obiad. Gdy był już gotowy przypomniałam sobie że nie znam adresu, więc zadzwoniłam do Kubiaka
-Misiek a gdzie on mieszka?
-W bloku na przeciwko, 2 piętro nr 4-powiedział i się rozłączył. Ubrałam kurtkę i razem z zapakowanym obiadem ruszyłam do mieszkania Zbyszka. Zapukałam po czym usłyszałam głośne ,,Proszę", więc weszłam do środka, gdzie zobaczyłam kompletny syf
-Zuza co ty tutaj robisz?-spytał zdziwiony, szczerze to mu się nie dziwię
-Przyniosłam ci obiad, jak prosił Kubiak-powiedziałam i podałam mu zapiekankę makaronową
-Dziękuje, w ogóle to chciałem z tobą porozmawiać o tej imprezie- wzdrygałam się, myślałam że do niczego nie doszło. Nie mogło.
-Przepraszam za wszystko co mogłam powiedzieć, ale byłam kompletnie pijana i nic nie pamiętam -powiedziałam tak szybko że ledwo sama siebie zrozumiałam
-Nic a nic?
-Pamiętam jak tańczyliśmy a potem odprowadziłeś mnie do domu, za co również jestem ci wdzięczna -powiedziałam
-Cholera-krzyknął a ja zobaczyłam że cała zapiekanka leży na nim. Udałam się po ścierkę po czym pomogłam mu wszystko posprzątać. W pewnym momencie nasze twarze dzieliły milimetry. Miałam nadzieję że mnie pocałuje, nawet nie wiem dlaczego. coś poczułam, jednak w ostatnim momencie zadzwonił mój telefon. Okazało się że to Kurek. Zdziwiłam się, jednak nie chciałam z nim rozmawiać i gdy rozłączyłam napisałam że jestem zajęta i nie mogę teraz rozmawiać
-Ja będę się zbierać. Potrzebujesz czegoś jeszcze?- spytałam próbując opanować drżący głos
-Nie, dzięki za obiad-powiedział chłodnym głosem nawet nie patrząc w moją stronę.
Szybko napisałam do Rozalii aby jak najszybciej przyszła do mnie. Po parunastu minutach blondynka była już w domu Michała
-Co się stało? -spytała wbiegając do domu
-Nie wiem co mam robić -stwierdziłam -Chcesz coś do picia?
-Jak tak to poproszę coś mocnego-powiedziała, więc po chwili wróciłam z winem -Więc opowiadaj. Coś z Kurkiem?
-Po części. Chodzi o to że go praktycznie nie znam i jedynie mi się podoba
-Ale?-spytała przyjaciółka przyglądając mi się dokładnie
-Byłam dzisiaj Bartmanowi zanieść obiad, bo zrobił sobie coś w nogę i tak się stało że wysypał na siebie zapiekankę i nawet ni wiem kiedy nasze twarze były tak blisko siebie. Jedyne o czym wtedy myślałam to żeby mnie pocałował-powiedziałam i spojrzałam na Rozalię, która siedziała z otwartą buzią i nie wiedziała co powiedzieć. W końcu powiedziała
-Czy to jakaś ukryta kamera? Serio to jak opowieść z filmu a nie z życia mojej przyjaciółki
-Nie pomagasz
-Długo jeszcze będziesz go odwiedzać?
-Sama nie wiem, zależy kiedy mu się polepszy albo Misiek wróci-powiedziałam
-Może spróbuj zrobić coś przez co będzie zazdrosny? Właśnie! Jak się zachował gdy zadzwonił telefon. Widział że to Kurek?
-Raczej tak, powiedziałam że będę się zbierać i spytałam czy czegoś nie potrzebuje a ona chłodno odparł że nie. Nawet się na mnie nie spojrzał
-Czyli wszystko jasne! Zakochał się w tobie
-Skąd ty to wiesz, skoro nie masz chłopaka -powiedziałam na co tylko wywróciła oczami. Na wyświetlaczu znowu pojawił się numer Kurka
-Tak?-spytała Rozalia wyrywając mi telefon
-Zuza?-usłyszałam gdy przyjaciółka wzięła na głośnomówiący
-Nie, jej koleżanka. Zostawiła u mnie swój telefon, więc zadzwoń jutro ok 14 -niedająca nic odpowiedzieć siatkarzowi rozłączyła się
-Po co to zrobiłaś ?
-Jutro pójdziesz do Zbyszka i zostawisz u niego telefon. Wtedy zobaczymy co on zrobi-powiedziała na co pokręciłam przecząco głową
-Co ty tym chcesz sprawdzić?
-W sumie to masz rację, ale nie możesz też tak po prostu odebrać i powiedzieć cześć kochanie bo on wtedy odpuści
-Muszę po prostu z nim porozmawiać
-I co mu powiesz? Jak sama nie jesteś pewna co czujesz-miała rację. Pół nocy przegadałyśmy co z tym wszystkim zrobić, jednak dalej nie wiedziałam co będzie najlepsze
Zbyszek
Ta cała sytuacja wybiła mnie z rytmu. Miałem wrażenie jakby chciała mnie pocałować a co równie ważne ja chciałem ją pocałować, jednak przerwał nam jej telefon. Domyśliłem się że dzwoni Kurek bo był też tak zapisany. Nie wiem co mam o tym myśleć bo skoro ona jest z Kurkiem, ale widziałem w tych jej oczach że chciała tego. Chyba zaczynam coś do niej czuć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz